Antoni Słonimski i SF. Polski pisarz przewidział drugą wojnę światową

Trylogia Księżycowa zaskakuje koncepcją Stanów Zjednoczonych Europy i antyutopijnymi wizjami. W polskiej literaturze SF do lat 60. XX wieku pojawiło się wiele innych podobnych perełek, przy których nawet "Rok 1984" Orwella wydaje się niezbyt odkrywczy.

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. czy da się przewidzieć przyszłość
  2. który znany na świecie pisarz kopiował od Polaka
  3. jakie antyutopie napisali Polacy
  4. o czym pisał Antoni Słonimski

Zapomniana przyszłość: Jerzy Żuławski. Polscy pisarze SF, których nie poznasz w szkole

Juliusz Verne zabrał nas na podmorską żeglugę, Herbert George Wells przedstawił najazd Marsjan a Aldous Huxley zaprezentował przejmującą antyutopię….

Jakiś czas temu w internecie przypomniano, że 19 marca 1926 roku na łamach „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” pojawiła się niezwykłe prawdziwa wizja przyszłości.

Prognozy okazały się zaskakująco trafne, jednak nie tylko anonimowy autor artykułu z gazety codziennej przewidział coś, co dziś dla nas jest oczywiste.

Co przyniesie przyszłość?

Agnieszka Haska, publicystka Nowej Fantastyki

Przedwojenna czy tuż powojenna polska fantastyka ciągle zaskakuje bogactwem motywów i pomysłów.Oczywiście, niektóre są powtarzalne, jak promienie zatrzymujące samoloty w powietrzu czy wizje Europy podbitej przez Azjatów, ale obok nich możemy znaleźć np. prototypy telefonów komórkowych w zegarkach („Schron na Placu Zamkowym” Andrzeja Ziemięckiego z 1947 roku) czy „elektropegazy” („W XX wieku” Włodzimierza Zagórskiego, 1896).

Trzeba jasno powiedzieć większość tych dzisiaj zapomnianych powieści to grafomania, przez którą trudno się przebić współczesnemu czytelnikowi. Niemniej część z nich się wyróżnia, literacko i tematycznie, a czasami brzmi zaskakująco współcześnie.

Oprócz bardziej znanych – takich jak „Miasto Światłości” Mieczysława Smolarskiego czy „Dwa końce świata” Antoniego Słonimskiego (tę polecam każdemu, kto chce zacząć swą przygodę z przedwojenną fantastyką) – zdecydowanie warto sięgnąć po humoreski Brunona Winawera, takie jak „Doktor Przybram” czy „Promienie FF”.

Apokalipsa

Wspomniane „Miasto Światłości” z 1924 roku przestrzega z jednej strony przed barbarzyństwem, a z drugiej – przed niekontrolowanym postępem technicznym. Wyraźnie widać tu także niechęć do wojny i nastawienie pacyfistyczne, będące efektem I wojny światowej.

Akcja powieści toczy się w 500 lat po konflikcie, który doprowadził do zagłady cywilizacji. Na zgliszczach powstały prymitywne społeczności, a ludzie odrzucili przeszłość oraz naukę. Wśród barbarzyńców żywy jest mit o metropolii, która przetrwała pożogę i którą rządzą mędrcy.

Zobacz również: Gadżetomania TV: Czy gracze mają większą wiedzę niż gimnazjaliści

Miasto Światłości jak Planeta Małp

To właśnie tytułowe Miasto Światłości, które faktycznie istnieje, otoczone „nieprzeniknionym zamknięciem elektrycznym”. To utopijne miejsce, gdzie pracę wykonują maszyny, a odzież oraz żywność tworzone są na drodze chemicznych przemian i rozdawane za darmo obywatelom.

Mieszkańcy Miasta Światłości są nieśmiertelni, mają mnóstwo wolnego czasu i są wolni od trosk. Tracą chęć do rozwoju i do posiadania dzieci. Zapominają posiadaną wiedzę i przestają rozumieć działanie technologii. A ta powoli szwankuje…

Finał powieści przedstawia starcie pomiędzy barbarzyńcami a mieszkańcami Miasta Światłości, które wieńczy całkowita zagłada Ziemi – podobnie do filmu „W podziemiach Planety Małp” z 1970 roku.

Na marginesie warto wspomnieć, iż w słynnej antyutopii Aldousa Huxleya pod tytułem „Nowy wspaniały świat” – wydanej 8 lat później – pojawia się wiele wątków podobnych do dzieła Smolarskiego.

Mimo zaskakujących podobieństw angielski pisarz nigdy jednak nie odpowiedział na zarzuty Polaka.

Najlepsze książki science fiction. Niezbędnik nie tylko dla wielbicieli gatunku

Które powieści SF są warte przeczytania? Z długiej listy tytułów wybrałem 11 książek, bez których współczesna fantastyka naukowa byłaby jedynie…

Tomasz Z. Majkowski, literaturoznawca i kulturoznawca

Dla przedwojennej polskiej fantastyki naukowej bardzo charakterystyczna i aktualna jest atmosfera lęku połączonego z osobliwym triumfalizmem. Oto gdzieś na dalekim Wschodzie rodzi się chińska potęga, która już-już zwali się na Europę i tylko Polska może stanąć jej na drodze – albo samotnie, albo w sojuszu z USA, skutecznie – albo ponosząc tragiczną klęskę.

Takie reminiscencje wojny polsko-bolszewickiej połączone powszechną w popkulturze Zachodu fascynacją Chinami wątki pojawiają się i w powieści szpiegowskiej Marka Romańskiego "Miss o szkarłatnym spojrzeniu", i w paraboli historiozoficznej Bogusława Adamowicza „Triumf żółtych”, osią fabuły uczynił ją Wacław Niezabitowski w „Huraganie od Wschodu” i sparodiował Witkacy w „Nienasyceniu”.

Niezależnie od odmiany, jeden wątek powraca tu uporczywie: dziejowej misji Polski, która znów stoi na przedmurzu, broniąc kultury i wartości europejskich. Jeżeli nie przetrwa, wraz z nią zginie wszystko, co dobre i święte. Choć wszystkie książki, wyjąwszy Witkacego, są raczej marne, warto przypomnieć sobie trwałość tego mitu i w naszych, niespokojnych ideowo czasach.

Kiedy nadejdzie armageddon?

„Dwa końce świata” to powieść z 1937 roku, którą można uznać za zwiastun nadciągającej wojny. Antoni Słonimski opowiada w niej o zagładzie ludzkości za sprawą „niebieskich promieni”. Bohater książki to szaleniec, niespełniony pisarz i faszysta, a przede wszystkim wynalazca owej broni imieniem Retlich (to anagram nazwiska Hitler).

Buduje on na gruzach europejskiej cywilizacji nowy świat, w którym całkowicie odrzuca kulturę, sztukę i naukę XX wieku. W powieści elitą stają się prymitywni Lapończycy – surowi i zdyscyplinowani, pozbawieni emocji.

Kadr z filmu "Miasto ruin"

Całość staje się satyrą na dyktaturę nazistowską, ale – co gorsza – zaskakująco realnie przedstawia wizja nadciągającego kataklizmu i analizuje ludzkie postawy w obliczu zagłady.

Autor opisuje choćby jedynego ocalałego Warszawiaka (Szwalbę, który mówi o sobie, że jest Robinsonem Warszawskim), który po pewnym czasie spotyka zupełnie odmiennego od niego osobnika, który przetrwał niebieskie promienie w stanie nietrzeźwości.

Bohaterowie pochodzą z różnych światów i sfer, ale zaprzyjaźniają się, są bowiem nielicznymi, którzy przetrwali.

Co przewidział Antoni Słonimski?

Antoni Słonimski

Pseudonim „Pro-rok”. Poeta, dramatopisarz, prozaik, felietonista. W działalności publicystycznej opowiadał się za racjonalizmem i demokracją. W inspirowanych twórczością H.G. Wellsa powieściach SF (Torpeda czasu z 1924 i Dwa końce świata z 1937) pisarz pokazywał groźne skutki militaryzmu i rozwoju totalitaryzmu.

Słonimski, w usta innej postaci, brytyjskiego profesora Pankhursta, wkłada słowa niemal profetyczne: „Nonsensem jest pracować naukowo, jeśli wyniki mojej pracy mają wielcy awanturnicy obrócić przeciw mnie i mnie podobnym”, ponieważ rozwój nauki wyprzedził badania nad człowiekiem.

Dlatego też prymitywni i niedojrzali emocjonalnie mogą sięgnąć po wynalazki naukowe i obrócić je przeciwko ludzkości.

Powieść polskiego poety stanowiła polemikę ze wspomnianym wcześniej „Nowym wspaniałym światem” Huxleya. W dziele Brytyjczyka to dzicy ludzie zachowują najwięcej człowieczeństwa, technika zaś powoduje stagnację i utratę uczuć. U Słonimskiego przewija się przede wszystkim wizja świata, któremu zagraża człowiek, nie zaś technika.

Warto też zauważy, iż w „Dwu końcach świata” autor przestrzega przed dwoma reżimami, które zagrażały zachodniej cywilizacji. W powieści faszyzm reprezentuje Retlich, a komunizm – Yar, czyli przywódca zbuntowanych Lapończyków.

Na szczęście polska literatura fantastyczno-naukowa do lat 60. XX wieku obfitowała nie tylko w antyutopie. O tym jednak dowiecie się z części trzeciej — już w najbliższy poniedziałek.

Zobacz więcej artykułów z serii: Zapomniana przyszłość

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Rozrywka:

Najlepsze książki science fiction. Niezbędnik nie tylko dla wielbicieli gatunku 10 najciekawszych statków kosmicznych z filmów. Czym latali Ellen Ripley i Boba Fett? 10 najciekawszych wynalazków MacGyvera: jak zbudować coś z niczego? Miecz świetlny. Wszystko o eleganckiej broni na bardziej cywilizowane czasy Steve Jobs: co wiesz o założycielu Apple’a? Fanboje odpowiadają na co najmniej 80 proc.! Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Billy Mitchell: pierwszy człowiek, który ukończył "Pac-Mana" Nazistowska czekolada. Prawie jak jajko niespodzianka Steampunk po polsku: mechanika i para zamiast elektryczności Wiedzę o broni palnej czerpiesz z filmów i gier? W takim razie nie wiesz niczego Wahadłowiec Buran. Rdzewiejące resztki radzieckiego programu promów kosmicznych Pierwsza gra na peceta powstała w ciągu jednej nocy. Napisał ją Bill Gates - zobacz, jak wyglądała Wszystko o Wiedźminie: nieznana gra z 1997 roku, komiksy i alternatywne zakończenie 10 najdroższych samolotów i śmigłowców wojskowych świata Zapomniana przyszłość: Jerzy Żuławski. Polscy pisarze SF, których nie poznasz w szkole Najlepsze filmy o astronautach. W kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku! Gry kontra życie: strategie czasu nierzeczywistego Kościół kontra technologia: czy religia hamuje postęp? Bóg tworzy świat z klocków: Ewangelia według Minecrafta Absurdalna afera z Far Cry Primal. Recykling w grach to dobry pomysł! Wirtualne pieniądze, realne dochody. Na przedmiotach z gier można nieźle zarobić Zbliża się remake Final Fantasy VII. Czego oczekiwać, czego się… obawiać? Najlepsze gry o końcu świata: Tom Clancy's The Division, DayZ, S.T.A.L.K.E.R. 2 i coś jeszcze Kay Pike maluje ciało, by wyglądać jak superbohaterka

Popularne w tym tygodniu:

Najlepsze książki science fiction. Niezbędnik nie tylko dla wielbicieli gatunku