Nowy wspaniały sport [cz. 1]. Powiadali, że e-sport nigdy nie zapełni stadionów…

Jeszcze kilka lat temu Prawdziwi Sportowi Dziennikarze opowiadali, że te dzieciaki grające na komputerach, nie mają najmniejszej szansy zapełnić stadionów; że nigdy nie wywołają emocji porównywalnych z Prawdziwą Sportową rywalizacją; że te całe zabawy nie przyniosą nikomu pieniędzy…

Adam Ziaja / Shutterstock.com

Adam Ziaja / Shutterstock.com

Minione tygodnie pokazały, jak bardzo mylili się ci, którzy esportu niedoceniają i nierozumieją. Wpierw ledwie jednego dnia, 23 sierpnia, w trzech różnych miejscach fani zapełnili trzy różne stadiony, by dopingować graczy.

Następnie polska drużyna, Virtus.pro, potocznie wcześniej zwana Złotą Piątką, zwyciężyła w turnieju ESL ESEA Pro League Invitational Dubai w grze Counter-Strike: Global Offensive, zdobywając 100 000 dolarów i przepustkę do turnieju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. To jeden z najlepiej rozpoznawalnych polskich zespołów esportowych na całym świecie, który dumnie pokazuje swe narodowe barwy i zawsze gra o najwyższe laury.

Virtus.pro proudly representing their colours

Wreszcie podczas rozgrywanej w Krakowi drugiej grupowej fazy World Championship Series, bardzo ważnego turnieju w grze StarCraft 2, zwycięzcą został Grzegorz "MaNa" Komincz, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich esportowców. Emocji towarzyszące jego wygranej nie opiszą żadne słowa…

Toż to wierzchołek góry lodowej!

Ale to wszystko jest i tak ledwie wierzchołkiem góry lodowej, albowiem dziś turnieje esportowe nie są już spotkaniami pryszczatych nastolatków w internetowych kafejkach. Rozgrywki stały się festiwalami nowoczesnych technologii. Mecze transmitowane są w internecie i telewizji. Przyciągają fanów do kinowych sal, gdzie na wielkich ekranach pokazywane są rozgrywki z różnych stron świata. Esport ma swoje gwiazdy. Zwycięzców i przegranych. Pojawiają się już klasy kształcące zawodowych graczy.

Nic więc dziwnego, że dziś esport budzi zainteresowanie wielkich, nie-technologicznych koncernów, choćby Coca-Coli, która przez dwa lata budowała swoją pozycję wśród fanów League of Legends – jednej z najpopularniejszych gier esportowych.

Coca-Cola jest świetnie rozpoznawalna w świecie sportu – i esportu

E-sport to również olbrzymie pieniądze. Zawodowi gracze zarabiają naprawdę nieźle. Drużyna, która zwyciężyła w turnieju The International 4 w grze DOTA 2 otrzymała 5 milionów dolarów – ponad 4 razy więcej niż Rory McIlroy, który w tym samym roku wygrał golfowe British Open. W 2015 roku podczas The International 5 zwycięzcy zgarnęli już ponad 6 milionów dolarów.

Zobacz również: Gadżetovlog - zrzędzenia zrzędy o kinie

To także pieniądze dla wydawców gier, nic bowiem nie wpływa tak na sprzedaż jak potężna baza fanów. Bardzo szybko przekonał się o tym Riot Games, stojący za niezwykle popularnym esportowym MOBA Legaue of Legends. Wie o tym też Activision, wydawca Call of Duty, który postanowił przeznaczyć 3 miliony dolarów na nagrody w Call of Duty World League, która ruszy w 2016 roku. Jakby tego było mało, kanadyjska sieć kin Cineplex zainwestowała 10 milionów dolarów w aktywa WorldGaming, wcześniej lepiej znanej jako Virgin Gaming.

Na drugi odcinek nowego cyklu "Nowy wspaniały sport" zapraszamy już w najbliższy piątek, 3 października, na Gadżetomania.pl.

Zobacz więcej artykułów z serii: Nowy, wspaniały sport

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Najlepsze książki science fiction. Niezbędnik nie tylko dla wielbicieli gatunku 10 najciekawszych statków kosmicznych z filmów. Czym latali Ellen Ripley i Boba Fett? 10 najciekawszych wynalazków MacGyvera: jak zbudować coś z niczego? Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Nazistowska czekolada. Prawie jak jajko niespodzianka Wahadłowiec Buran. Rdzewiejące resztki radzieckiego programu promów kosmicznych Pierwsza gra na peceta powstała w ciągu jednej nocy. Napisał ją Bill Gates - zobacz, jak wyglądała 10 najdroższych samolotów i śmigłowców wojskowych świata Lech Wałęsa: ulubiony polityk internautów Lech Wałęsa: śmiejesz się z jego wpisów? Cosplay 2.0: więcej niż przebieranki Beztalencia, brak etykiety, cenzura. Czy podcasty zmierzają ku samozagładzie? Tokio Game Show 2015. Japonia się zmienia Ultratrudny quiz o Star Wars. Sprawdź, czy jesteś prawdziwym fanem Gwiezdnych wojen Bogaty, rozpoznawalny, wciąż bardzo dobry. Tak wyglądałby Wiedźmin, gdyby kupiło go Electronic Arts Krajobrazy w grach są sztuką, ale okładki... wręcz przeciwnie To mnie wkurza: Facebook, czyli jak zmienić stream w ściek cuchnący nienawiścią Gramy godzinami po to, aby je zobaczyć: najciekawsze zakończenia gier wideo Nowe Nintendo: prezesi jak papieże, a w Polsce lepiej niż kiedykolwiek Gadżetomania patronem medialnym „Media Tent” Round II. Zapraszamy! Pegasus: najlepsza konsola na świecie. Co o nim wiesz? Sprawdź się w naszym quizie Burning Man: spal kukłę na pustyni i zostań CEO Google'a. To zdarzyło się naprawdę "Co wy na to, żebyśmy oprócz normalnych ocen dostawali jeszcze EXPa i złoto?". Rozmawiamy z Mateuszem Tomaszewskim, twórcą Classroom RPG, nietypowej lekcji angielskiego Wiedźmin 3 za 3,70 zł, Fallout 4 za 5 zł. Nowe piractwo kwitnie na Allegro